Wyjazd uczniów KLO do Wilna

W dniach 18. IX. - 22.IX. 2018 r. uczniowie KLO wzięli udział w wycieczce edukacyjnej, która jak co roku była jednocześnie wyjazdem integracyjnym dla klasy I.

Program nawiązywał do ważnych wydarzeń dla Polaków, pozwalał odkryć wielokulturowość naszego narodu i przypomniał jak istotne jest trwanie poprzez pamięć.

Pierwszym miejscem naszej podróży było muzeum nazistowskiego obozu zagłady – Stutthof. Zwiedzanie odbyło się pod kierunkiem przewodnika, który przybliżył historię powstania i działania obozu koncentracyjnego . Z powagą oglądaliśmy pozostałości po miejscu zagłady ok. 65 tysięcy więźniów pochodzących głównie z okolic Pomorza. Przy pomniku ofiar uczciliśmy ich pamięć minutą ciszy.

Następnym punktem programu była wizyta w sanktuarium w Świętej Lipce. Tam kustosz tego miejsca opowiedział o początkach kultu Matki Boskiej w Świętej Lipce , oprowadził nas po wnętrzu sanktuarium, zwracając uwagę na walory zabytkowe miejsca. Ukoronowaniem pobytu w tym miejscu był koncert organowy, który zakończył polonez z filmu A. Wajdy „ Pan Tadeusz”.

Ze Świętej Lipki udaliśmy się dalej na wschód, gdzie na skraju wsi Gierłoż, 8 km. od Kętrzyna , oglądaliśmy ruiny kwatery głównej Adolfa Hitlera tzw. Wilczego Szańca. Przewodnik opowiedział nam o słynnym zamachu na wodza III Rzeszy, przeprowadzonym 20 lipca 1944 przez oficerów Wehrmachtu pod przywództwem pułkownika Clausa von Stauffenberga. Pozostałości budynków , umocnień oraz ślady innej zabudowy nadal robią duże wrażenie. Po przerwie na uzupełnienie kalorii podjęliśmy się ostatniego etapu wycieczki tego dnia – kierowaliśmy się do Wilna.

W Wilnie zostaliśmy bardzo serdecznie przyjęci przez administrację Hotelu Runmis, w którym kwaterowaliśmy już nie pierwszy raz.

Kolejny dzień wycieczki był bardzo męczący, ale niezwykle bogaty we wrażenia. Nasza pani przewodnik pokazała nam Wilno , jakiego jeszcze nie znaliśmy. Zabytki, miejsca pamięci związane z Polską, urokliwą dzielnicę Zarzecze. Wdrapaliśmy się też na górę Trzech Krzyży. Następnie pojechaliśmy na cmentarz Na Rossie. Zabytkowy cmentarz jest jedną z 4 zabytkowych nekropolii . Tam w imieniu społeczności KLO złożyliśmy wiązankę kwiatów przy mauzoleum poświęconemu pamięci Józefa Piłsudskiego oraz polskich żołnierzy i odśpiewaliśmy hymn. Nawet pani przewodnik była głęboko wzruszona.

Wieczorem wspólnie z opiekunami poszliśmy do Ostrej Bramy , by oddać cześć Tej, Której takie piękne słowa poświęcił Adam Mickiewicz w „ Panu Tadeuszu”.

Na zakończenie dnia czekała nas jeszcze niespodzianka. Otrzęsiny klasy I KLO. Właściciele hotelu wykazali się niebywałą gościnnością, ponieważ pozwolili na przeprowadzenie zadań, nie narzekali na hałas – a po uroczystości udostępnili różne urządzenia , byśmy posprzątali sale i korytarze hotelu.

Kolejny dzień zaczął się wyjazdem do Trok. Pogoda nam dopisywała, więc pobyt w tym ciekawym turystycznie miejscu należy uznać za udany. Niektórzy próbowali miejscowych specjałów związanych z kulturą Karaimów – kibinów.

Po wyjeździe z Trok pożegnaliśmy gościnną Litwę i udaliśmy się do Kruszynian. To miejscowość oddalona zaledwie 5 km. od granicy z Białorusią, w której od wieków współistnieją społeczność katolicka, prawosławna i muzułmańska. Tam zostaliśmy gośćmi Pani Dżennety Bogdanowicz, która w swoim tatarskim gospodarstwie agroturystycznym Tatarska Jurta poczęstowała nas regionalnym daniem belysz. Opowiedziała też o tradycjach kulinarnych polskich Tatarów. Po wizycie w Tatarskiej Jurcie udaliśmy się do meczetu. Kustosz tego miejsca pan Dżemil Gembicki przybliżył wiedzę o polskich Tatarach i ich asymilacji z polską kulturą. Na koniec zaprowadził nas na mizar, czyli cmentarz muzułmański , na którym zachowały się nagrobki polskich Tatarów z XVII wieku.

Zwiedzanie Kruszynian było ostatnim punktem programu tego dnia. Teraz czekała nas tyko krótka podróż do Białowieży, gdzie nocowaliśmy w pięknym ośrodku na terenie Białowieskiego Parku Narodowego. Następny dzień poświęciliśmy głównie na kontakt z naturą. Podzieleni na kilkunastoosobowe grupy pod kierunkiem pracowników BPN odbyliśmy kilkugodzinną wędrówkę po bezdrożach parku. Żubrów w parku nie widzieliśmy – ale wycieczki Japończyków tak… Po „ spacerze” udaliśmy się do ścisłego rezerwatu żubrów. Tam okazało się , że jest to coś w rodzaju miejscowego mini zoo. Obejrzeliśmy zagrody , w których znajdowały się okazy typowe dla fauny Białowieży : rysie, sarny, jelenie, żubry oraz sztuczny twór z czasów PRL - żubronie.

Wizyta w Białowieży była ostatnim punktem naszej wycieczki. Potem wróciliśmy na Kaszuby. Tu też jest pięknie.

Zapraszamy na fotorelację z wyjazdu.

Fot. Marek Rodzeń